LOGOWANIE

NEWSLETTER

WYSZUKIWARKA

POEZJA 06.09.2015 11:28
zdj. rhein-zeitung.de
 
Jacyś ludzie w ucieczce przed jakimiś ludźmi.

W jakimś kraju pod słońcem

i niektórymi chmurami.

Zostawiają za sobą jakieś swoje wszystko,

obsiane pola, jakieś kury, psy,

lusterka, w których właśnie przegląda się ogień.

Mają na plecach dzbanki i tobołki,

im bardziej puste, tym z dnia na dzień cięższe.

Odbywa się po cichu czyjeś ustawanie,

a w zgiełku czyjeś komuś chleba wydzieranie

i czyjeś martwym dzieckiem potrząsanie.

Przed nimi jakaś wciąż nie tędy droga,

nie ten, co trzeba most

nad rzeką dziwnie różową.

Dokoła jakieś strzały, raz bliżej, raz dalej,

w górze samolot trochę kołujący.

Przydałaby się jakaś niewidzialność,

jakaś bura kamienność,

a jeszcze lepiej niebyłość

na pewien krótki czas albo i długi.

Coś jeszcze się wydarzy, tylko gdzie i co.

Ktoś wyjdzie im naprzeciw, tylko kiedy, kto,

w ilu postaciach i w jakich zamiarach.

Jeśli będzie miał wybór,

może nie zechce być wrogiem

i pozostawi ich przy jakimś życiu.

*

(z tomu "Chwila", wyd. Znak, Kraków 2002)

zapisz jako pdf
zapisz jako doc (MS Word)
drukuj

KOMENTARZE

Maj
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
N
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
01
02
03
04