LOGOWANIE

NEWSLETTER

WYSZUKIWARKA

POEZJA 25.09.2014 09:46
fot. Antonia Zofia Tereszko
Kocham szeptałem, ale mało jeszcze,
skoro samotnie to wspomnę czasami
i każde słowo staje się złowieszcze.

Nocą unoszą je jesienne deszcze,
lato przykrywa babimi włosami -
kocham szeptałem, zbyt nieśmiało jeszcze

i szepty milkły w liściastym szeleście
zimnego wiatru. Gnał je alejkami,
by każde słowo stało się raz jeszcze,

jesienną nocą powracało dreszczem,
gdy w naszym parku pod złymi gwiazdami
wszystkie te szepty szepczą się raz jeszcze.

Umilknij! Nic nie mów! Ocknij się wreszcie -
to ja tym wiatrem szarpię gałązkami,
bo wszystko kiedyś wróci do mnie jeszcze.

Umilknij! Nie mów i wyrwij nareszcie
z czasu strasznego, gdzie wciąż zakochany
zbyt czułe słowa zamieniasz w złowieszcze,
i szepczesz kocham... lecz przeklniesz to jeszcze.

*

Autor dołącza do wiersza:


zapisz jako pdf
zapisz jako doc (MS Word)
drukuj

KOMENTARZE

Czerwiec
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
N
27
28
29
30
31
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30