LOGOWANIE

NEWSLETTER

WYSZUKIWARKA

HISTORIA 02.09.2013 19:35
 
Wielki pożar Londynu – pożar, który zniszczył stary drewniany Londyn.

Pożar ten wybuchł w piekarni na ulicy Pudding Lane we wschodniej części miasta. Z powodu silnego wiatru i konstrukcji budynków z materiałów palnych (drewno, słoma) ogień rozszerzył się w kierunku zachodnim na całe miasto. W sumie zostało zniszczonych 13 200 budynków, 44 siedziby gildii i 87 (z ponad 100) kościołów, między innymi Katedra Św. Pawła (St Paul's Cathedral). Równało się to 2/3 powierzchni miasta.



W pożarze zginęło (tylko!!!) 6 osób. Za to żywioł zabił większość londyńskich szczurów, które były odpowiedzialne za trwającą od 1665 roku epidemię dżumy. Pożar miał wielki wpływ na ówczesne społeczeństwo angielskie, a także na sam Londyn.

Znaczący udział w odbudowie miał architekt Sir Christopher Wren. Pierwotne plany Wrena dotyczące odbudowy zakładały oparcie się na przejrzystym układzie urbanistycznym na wzór kontynentalny, z szerokimi alejami i placami. Jednak ze względu na to, że z wielu budynków ocalały przyziemia, a spory prawne nie pozwalały szybko rozwiązać kwestii własności działek, w końcu zarzucono plany wytyczenia nowej siatki ulic.

W roku 1667 Parlament uchwalił podatek węglowy z przeznaczeniem na fundusz odbudowy Londynu. Miasto odbudowano w oparciu o istniejącą, jeszcze średniowieczną, strukturę ulic, jednak już z wykorzystaniem trwalszych materiałów (cegły i kamień), poprawiając warunki sanitarne i dostępność do budynków.

Pożar ten przyczynił się do rozwoju rynku ubezpieczeń nieruchomości od ognia w Londynie. Rok po pożarze powstał The Fire Office, przekształcony następnie w Phoenix Office.

*

Wielki pożar Londynu opisał w swoich "Dziennikach" Samuel Pepys, z zawodu urzędnik w Urzędzie Marynarki. Ponieważ Samuel Pepys to bardzo ciekawa postać, trochę też o nim i jego niezwykłych "Dzienikach":

Pepys urodził się w Londynie, jako syn Jana (ur. 1601, zm. w 1680 r.); z zawodu krawca i Małgorzaty (z domu Kite – zm. w 1667 r.); według jednych źródeł praczki, według innych była służącą – słabo umiejącą czytać i pisać. Najstarszy z czwórki żyjącego rodzeństwa (Pepysowie mieli w sumie jedenaścioro dzieci), pozostali to: Tomasz (ur. 1635, zm. 1664), Paulina (ur. 1640, po mężu Jackson, jej syn John Jackson był jedynym spadkobiercą Samuela), Jan (ur. 1641). Uczył się w przykatedralnej szkole św. Pawła w południowo-zachodnim Londynie, a potem w Kolegium św. Magdaleny Uniwersytetu Cambridge.

Pepysowie byli starym rodem drobnoszlacheckim zamieszkującym okolice Cambridge. Linia Samuela wywodziła się z Brampton, wsi leżącej na północny zachód od Londynu (obecnie Cambridgeshire). Bliskimi ich sąsiadami była rodzina Cromwellów, którzy tamtejsze dobra ziemskie odsprzedali sir Sydneyowi Montagu, ojcu Edwarda Montagu; wujowi Samuela drugiego stopnia. Był on protektorem Pepysa. Nadto wpływ na jego karierę miała rewolucja cromwellowska, która oparła się na niższych warstwach społecznych i wyniosła je – Samuel, jak sam przyznaje, w młodości był zapaloną okrągłą głową, a więc radykalnym zwolennikiem republikanizmu. A nade wszystko o karierze Pepysa zadecydowały jego wrodzone talenty.

W 1655 Pepys ożenił się z Elizabeth Marchant de St Michel, córką Aleksandra, emigranta – hugenoty z Francji. Zaczął wtedy też służbę u swego protektora Edwarda Montagu. W przededniu przewrotu rojalistycznego był jego sekretarzem. W 1660 został sekretarzem Urzędu Marynarki (Clerk of the Acts to the Navy Board), co zapoczątkowało jego karierę. Samuel Pepys był też szefem kancelarii Tajnej Rady Królewskiej.

1 stycznia 1660 zaczął pisać swój „Dziennik”. Zgodnie z planem, codziennie zapisywał wszystko to, co przykuło jego uwagę, a gdy nie udawało mu się to, szybko nadrabiał zaległości następnego dnia. Opisywał wydarzenia, takie jak powrót Karola II, plotki dotyczące rodziny królewskiej, jak i własną karierę, i nadzieje związane z przyszłością, relacje z członkami rodziny, znajomymi, służbą. Dzięki „Dziennikowi” mamy możność poznania życia Samuela Pepysa, jego intymnych przeżyć dzień po dniu.

31 maja 1669 przestał pisać „Dziennik”. Powodem była, jak nas poinformował, obawa o pogarszający się wzrok. W czerwcu, za zgodą króla wyjechali z żoną w od lat planowaną podróż do Francji. Trwała ona do października. 10 listopada tego samego roku, jego żona Elżbieta zmarła na tyfus. Samuel do końca życia formalnie pozostał wdowcem. Oboje spoczęli w kościele St. Olave's na Hart Street w Londynie. Jedna z uliczek blisko jego kościoła parafialnego nazwana jest jego imieniem (Pepys Street).

„Dziennik” Samuela Pepysa jest utworem wielowątkowym. Wynika to tyleż z istoty tej formy literackiej, co bogatej osobowości piszącego. Jest też niezwykłą pełną paradoksów autokreacją. Jednymi z najbardziej znaczących wątków dzieła są: zagmatwane i przedstawione na wskroś współcześnie życie intymne pisarza, pełne plastyki; sprzeczności, dramaturgii, pasji i pożądania, i poczucia winy... Opis relacji z żoną i sporym gronem kochanek, posunięty chwilami wręcz do masochizmu, to antycypacja powieści modernistycznej. Równie interesującą, rozpisaną na całość dzieła, jest realizacja mitu pucybuta. W momencie rozpoczęcia dziennika poznajemy Samuela, jako biednego i podrzędnego urzędnika. Utwór kończy się, kiedy bohatera stać na własny powóz, na codzienne wizyty w teatrze i organizowanie dużych przyjęć dla przyjaciół.

Inne znaczące wątki utworu to opis sławnego wielkiego pożaru Londynu z 1666 roku, czy opis wielkiej zarazy z 1665 r. (też "Dziennik roku zarazy" Daniela Defoe). Na marginesie tych dwóch wątków godną uwagi jest postać i postawa piszącego. Sam o sobie często na kartach dziennika pisze, że jest „słabego ducha”, bojaźliwy, nadwrażliwy itp.; np. kiedy jest świadkiem brutalnego i bezwzględnego poboru marynarzy (inna sprawa, że odbywało się to w oparciu o instrukcję, którą sam przygotował) pisze, że prawie płakał nad losem tych biedaków. I oto ten „słabeusz”, jako zresztą jeden z nielicznych jest obecny w Londynie od pierwszego do ostatniego dnia tych kataklizmów. Cały dwór, wszyscy najwyżsi urzędnicy państwowi już na samym początku w panice pouciekali, a on, modląc się do swojego Boga z przygotowanym testamentem dzień w dzień pokonuje drogę przez pełne śmierci ulice Londynu.



Był także człowiekiem, którego charakteryzowała niesłychana ciekawość świata. Miał bardzo szerokie spektrum zainteresowań, między innymi interesował się muzyką, teatrem, książkami. Poliglota władający pięcioma językami. Bogato opisywał w nich m.in. życie kulinarno-gastronomiczne Londynu. Współczesny mu John Evelyn scharakteryzował go jako wszechstronnie wykształconego. W 1665 został członkiem Towarzystwa Królewskiego, a później nawet jego prezesem.

W 1685 r., po ustąpieniu z tronu Jakuba II Stuarta odszedł z życia publicznego, jego miejsce w Urzędzie Marynarki zajął William Herwer, najbliższy przyjaciel domu, u którego Samuel mieszkał w ostatnich latach swojego życia.

Samuel Pepys pisał swój dziennik używając, jednego z wielu popularnych w tamtych czasach stenogramu. Był to rodzaj szyfru, który umożliwiał skrótowe zapisywanie. Autorem tego „szyfru” był Thomas Shelton, po raz pierwszy opublikował go w 1626 (Short Writing), potem ulepszył swój system i nazwał go „Tachygraphy” – wydawcą został Uniwersytet Cambridge. Wśród młodych ludzi zapanowała swoista moda na używanie tego systemu, przede wszystkim do zapisywania treści kazań. Samuel Pepys najprawdopodobniej nauczył się go podczas swoich studiów w Cambridge, gdyż podczas spisywania pamiętników był już bardzo wprawiony w używaniu szyfru Sheltona.

Po śmierci Pepysa myślano jednak, że „Dzienniki” zostały napisane jakimś nieznanym szyfrem, wymyślonym przez samego autora.

John Smith, nieświadomy, że w bibliotece Pepysa znajduje się klucz do szyfru, jakim zostały zapisane „Dzienniki”, podjął trud zdekodowania zapisków. Udało mu się to w latach 1819–1822. Dziennik po raz pierwszy został wydany w 1825, ale w skróconej formie. Cały tekst (ponad 3800 stron) został wydany dopiero w 1893 przez Henry B. Wheatleya. Najbardziej nam współczesne pełne wydanie to londyńskie, jedenastotomowe wydanie R. Lathama, R. Matthewsa z lat 1970-1983.

*

Na obrazie nieznanego autora "Great Fire London": po prawej Tower of London, po lewej London Bridge, w oddali płonie St. Paul's Cathedral.

zapisz jako pdf
zapisz jako doc (MS Word)
drukuj

KOMENTARZE

Maj
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
N
29
30
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
01
02