LOGOWANIE

NEWSLETTER

WYSZUKIWARKA

POEZJA 28.11.2023 08:29
Anselm Kiefer (dla Paula Celana). Am Letzten Tor (U ostatnich wrót), 2020-21

Paul Celan: NOCĄ STULONE


Dla Hannah i Hermanna Lenzów


Nocą stulone

usta kwiatów,

potargane i splątane

korony świerków,

siwiejący mech, kruszący się kamień,

zbudzone do niekończącego się lotu

kawki nad lodowcem:


to jest ta kraina, gdzie

spoczywają i do której my zdążamy:


nie wskażą godziny,

nie policzą płatków,

nie podążą za wodami do grobli.


Istnieją oddzielnie w świecie,

każdy z osobna w swoją noc,

każdy osobny wobec swojej śmierci,

zhardziały, z odkrytą głową, zmatowiały,

czy to blisko, czy daleko.


Spłacają winę, która zainicjowała ich istnienie,

redukuje się to do słowa

które na pohybel zasadzie istnieje, jak lato.


Ty wiesz, słowo to - to:

trup.


Umyjmy go,

uczeszmy go,

odwróćmy jego oczy

w stronę nieba.


(tł. Ela Binswanger)


*


Paul Celan: NOCĄ SPOWITE


dla Hannah i Hermanna Lenza


Nocą spowite

wargi kwiatów,

na krzyż i w splocie

szczyty sosen,

posiwiały mech, poruszony kamień,

pobudzone do lotu w nieskończoności

kawki ponad lodowcem:


to okolica, gdzie

spoczynek mają przez nas dopędzeni:


nie nazwą tej godziny,

nie policzą płatków,

nie pójdą za wodami do falochronu.


Stoją osobno w świecie,

każdy przy swojej nocy,

każdy przy swojej śmierci,

szorstko, z odkrytą głową, zaokrągleni

bliskim i dalekim.


Spłacają winę, ożywienie ich początku,

spłacają temu słowu,

co trwa niepoprawnie jak to lato.


Słowo - no wiesz:

takie zwłoki.


Daj nam je umyć,

daj nam je czesać,

daj nam ich oko

zwrócić ku niebu.


(tł. Feliks Przybylak)



Paul Celan: NÄCHTLICH GESCHÜRZT


Für Hannah und Hermann Lenz


Nächtlich geschürzt

die Lippen der Blumen,

gekreuzt und verschränkt

die Schäfte der Fichten,

ergraut das Moos, erschüttert der Stein,

erwacht zum unendlichen Fluge

die Dohlen über dem Gletscher:


dies ist die Gegend, wo

rasten, die wir ereilt:


sie werden die Stunde nicht nennen,

die Flocken nicht zählen,

den Wassern nicht folgen ans Wehr.


Sie stehen getrennt in der Welt,

ein jeglicher bei seiner Nacht,

ein jeglicher bei seinem Tode,

unwirsch, barhaupt, bereift

von Nahem und Fernem.


Sie tragen die Schuld ab, die ihren Ursprung beseelte,

sie tragen sie ab an ein Wort,

das zu Unrecht besteht, wie der Sommer.


Ein Wort - du weißt:

eine Leiche.


Laß uns sie waschen,

laß uns sie kämmen,

laß uns ihr Aug

himmelwärts wenden.


1952, wiersz z tomu "Von Schwelle zu Schwelle", Deutsche Verlags-Anstalt GmbH, Stuttgart, 1955


*


@tłumaczenie: Kwiaty nocą lub w chłodzie tulą płatki, a więc "stulone", nie "spowite"; oraz znów to nieszczęsne Celanowskie "oko", które tu - na polski - powinno być przetłumaczone na "oczy". Po prostu dlatego, że tego pars pro toto używa się w obu językach zwyczajowo czasami w takich samych, a czasami w różnych kontekstach, to są wyrażenia frazeologiczne, utarte, po polsku mówimy np. "rzucić okiem na tekst" ale "mówić komuś prawdę w oczy" i nigdy odwrotnie, "rzucić oczami na tekst" i "mówić komuś prawdę w oko". Zwrócić oko zwłok w kierunku nieba brzmi cokolwiek makabrycznie, jakby zwłoki miały tylko jedno oko, bo drugie...? Co z drugim? Wydłubane?...


*


ilustracja: Anselm Kiefer z cyklu Anselm Kiefer: Pour Paul Celan: "Am Letzten Tor" ("At the Final Gate" / "U ostatnich wrót"), 2020-21; emulsja, akryl, olej, szelak i kreda, 840 x 470 cm, fot. Georges Poncet;

z wystawy: "Anselm Kiefer Pour Paul Celan", Grand Palais Éphémère, Paris, 17 December 2021 – 11 January 2022



Przypisy:
[1]:

Paul Celan: NOCĄ STULONE

(tł. Andrzej Lam)


Dla Hannah i Hermanna Lenz


Nocą stulone

wargi kwiatów,

złożone i skrzyżowane

pnie świerków,

zszarzały mech, wstrząśnięty kamień,

wzbudzone do nieskończonego lotu

kawki nad lodowcem:


to jest kraina, gdzie

spoczywają, których dognaliśmy:


oni godziny nie nazwą,

płatków nie policzą,

za wodą nie pośpieszą do grobli.


Stoją osobno w świecie,

każdy przy swojej nocy,

każdy przy swojej śmierci,

bez gniewu, z odkrytą głową, wolni

od tego co bliskie i dalekie.


Spłacili grzech, co żywił ich początek,

spłacili go pewnemu słowu,

które niesłusznie istnieje, jak to lato.


Pewne słowo - ty wiesz:

zwłoki.


Pozwól nam je umyć

pozwól nam je uczesać,

pozwól nam ich oko

zwrócić ku niebu.


[2]:

Paul Celan: NOCĄ SPOWITE

(tł. Ryszard Mierzejewski)


Dla Hannah i Hermanna Lenz


Nocą spowite

usta kwiatów,

skrzyżowane i splecione

korony świerków,

szary mech, wstrząśnięty kamień

budzą się do niekończącego się lotu

kawek nad lodowcem.


jest to obszar, na którym

odpoczywają ci, których dogoniliśmy:


nie będą nazywać godzin

nie policzą płatków

nie podążają za wodami do śluzy.


Stoją w oderwaniu od świata,

każdy w swojej nocy,

każdy w chwili swojej śmierci,

szorstki, z odkrytą głową, oszroniony,

z bliska i z daleka.


Odrzucają winę, która ożywiła ich pochodzenie

oddają ją jednemu słowy

które trwa niesprawiedliwie, jak to lato.


Jedno słowo - wiesz

jedno ciało.


Umyjemy je

uczeszemy

niech jego oko

zwróci się ku niebu.



zapisz jako pdf
zapisz jako doc (MS Word)
drukuj

KOMENTARZE

Marzec
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
N
26
27
28
29
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31