LOGOWANIE

NEWSLETTER

WYSZUKIWARKA

POEZJA 31.08.2023 11:09
zdj z: mrzigod.pl

Charles Baudelaire: ALBATROS

Bywa, że marynarze dla durnej zabawy
Chwytają albatrosy, wielkie ptaki morskie,
Które szlakami statków, niby cień niemrawy,
Podążają leniwie, gdzie odmęty grząskie.

Ptaki, ledwie się stają załogi więźniami,
Niezdarni, pohańbieni, dumni władcy nieba,
Powłóczą po pokładzie białymi skrzydłami,
Jak sztywnymi wiosłami struganymi z drzewa.

Żałosne widowisko, niemoc degraduje,
Piękny książę lazurów, tu brzydka pokraka,
Ktoś go stuka w dziób fajką, ktoś krok naśladuje,
Kulejąc, podskakuje, na śmiech z nieboraka!


Poeta jest jak królewicz podniebnych przestworzy,
Który igra z burzami, kpi sobie z łucznika;
Wygnany między ludzi, gdy po ziemi chodzi,
O nieprzydatne skrzydła co raz się potyka.

(tł. Ela Binswanger)


*

Charles Baudelaire: ALBATROS


Czasami dla zabawy uda się załodze

Pochwycić albatrosa, co śladem okrętu

Polatuje, bezwiednie towarzysząc w drodze,

Która wiedzie przez fale gorzkiego odmętu.


Ptaki dalekolotne, albatrosy białe,

Osaczone, niezdarne, zhańbione głęboko,

Opuszczają bezradne swe skrzydła wspaniałe

I jak wiosła zbyt ciężkie po pokładzie wloką.


O jakiż jesteś marny, jaki szpetny z bliska,

Ty, niegdyś piękny w locie, wysoko, daleko!

Ktoś ci fajką w dziub stuka, ktoś dla pośmiewiska

Przedrzeźnia twe podrygi, skrzydlaty kaleko!


Poeta jest podobny księciu na obłoku,

Który brata się z burzą, a szydzi z łucznika;

Lecz spędzony na ziemię i szczuty co kroku,

Wiecznie się o swe skrzydła olbrzymie potyka.


(tł. Wisława Szymborska, z: Antologia poezji francuskiej, Czytelnik 2000)


*


ALBATROS


Niekiedy dla igraszki żeglarze załogi

Chwytają albatrosy, bujne ptaki morza,

Które ciągną, senliwe towarzysze drogi,

Za okrętem prującym goryczne bezdroża?


Lecz zaledwie na pokład je złożą, na deski,

A już ci króle nieba w niezgrabnych podskokach

Kulą żałośnie skrzydła, sny dali niebieskiej,

Włócząc je jak dwa wiosła obwisłe po bokach.


Ten podniebny wędrowiec jak razi i śmieszy!

Niegdyś piękny - jak brzydko i słabo ucieka!

Jeden dziobem wygraża zebranej w krąg rzeszy,

Inny chroma boleśnie - skrzydlaty kaleka.


Poeta jest jak książę przestrzeni i blasków,

Który wyzywa burze, drwi z strzałów i sidła,

Lecz na ziemię wygnany wśród szyderstw i wrzasków

Nie może chodzić, bo mu zawadą są – skrzydła.


(tł. Bronisława Ostrowska)


*


ALBATROS

Czasami marynarze dla pustej zabawy
Chwytają albatrosy, wielkie morskie ptaki,
Co niby towarzysze spokojni mkną w szlaki
Gorzkich otchłani morza, które prują nawy.

Zaledwie je na pokład załoga poniosła,
A natychmiast te króle błękitu wspaniałe
Bezsilnie opuszczają swoje skrzydła białe
I ciągną je za sobą jak drewniane wiosła.

Ten skrzydlak, jakże teraz na pokładzie nawy
Niezdarnie się porusza! Jak on śmieszny tobie,
Marynarzu, gdy fajkę twą glinianą dziobie
I na niepewnych nogach się chwieje kulawy!


Poeta jest podobny do tego chmur pana,
Który burze wyzywa, który drwi z łucznika;
Zaledwie gruntu ziemi stopą swą dotyka,
Wnet chodzić przeszkadzają mu skrzydła tytana.

(tł. Antoni Lange, nawa, dawniej - okręt, statek)


*

ALBATROS

Załoga okrętowa czasem dla zabawy

Chwyta w sieć albatrosy, wielkie morskie ptaki,

Co lecą, towarzysze leniwe wyprawy,

Za statkiem zdążającym przez wód gorzkie szlaki.


Zaledwie je załoga na pokład odniosła,

Gdy te lazurów króle-brzydkie, ociężałe-

Żałośnie opuszczają ku ziemi, jak wiosła,

Swoich skrzydeł ogromnych pióra śnieżnobiałe.


Ten wędrowiec obłoczny- jakże słaby teraz!

Niedawno taki piękny- jakże szpetny śmiesznie!-

Ten dziób mu drażni, fajką dotykając nieraz,

Ów kalekę, co latał, przedrzeźnia uciesznie.


Poeta podobny do tego chmur księcia,

Co drwiąc z łuczników, burzy nawiedza straszydła:

Lecz, gdy wygnam na ziemię- pośród szpilek cięcia

Olbrzymie mu nie dają chodzić jego skrzydła.


(tł. Czesław Jastrzębiec- Kozłowski, z: Lirycy Francuscy wybór poezyj, Bibljoteka Polska, 1924)






L’ALBATROS

Souvent, pour s’amuser, les hommes d’équipage
Prennent des albatros, vastes oiseaux des mers,
Qui suivent, indolents compagnons de voyage,
Le navire glissant sur les gouffres amers.

A peine les ont-ils déposés sur les planches,
Que ces rois de l’azur, maladroits et honteux,
Laissent piteusement leurs grandes ailes blanches
Comme des avirons traîner à côté d’eux.

Ce voyageur ailé, comme il est gauche et veule!
Lui, naguère si beau, qu’il est comique et laid!
L’un agace son bec avec un brûle-gueule,
L’autre mime, en boitant, l’infirme qui volait!

Le Poète est semblable au prince des nuées
Qui hante la tempête et se rit de l’archer;
Exilé sur le sol au milieu des huées,
Ses ailes de géant l’empêchent de marcher.



Przypisy:
[1]:

Albatros, ptak nie z tej ziemi

[...] jakie było największe znane latające stworzenie w historii Ziemi? Mityczny pterozaur kecalkoatl! Największym znanym ptakiem był mamutak, czyli struś madagaskarski - mierzył do 3 m wysokości i ważył do 500 kg. Jaja mamutaka miały 34 cm długości, metr(!) obwodu i ważyły do 10 kg. Był to jednak ptak nielotny, podobnie jak największy znany ptak drapieżny brontornis (2,8 m wysokości i do 400 kg).

Należy zauważyć, że wielkość ptaka (czy ogólnie zwierzęcia latającego) można oceniać pod względem wysokości/długości ciała, masy ciała i rozpiętości skrzydeł. Najcięższym żyjącym ptakiem latającym jest domowy indyk, osiągający prawie 40 kg. Ptakiem o największej długości ciała jest pelikan kędzierzawy (1,8 m). A największą rozpiętość skrzydeł - 3,6 m - ma albatros wędrowny. Tyle, co lotnia!

Ptaki ogólnie mają wiele cech nietypowych dla zwierząt bardziej przyziemnych, jednak albatros jest absolutnie wyjątkowy - jak pisze Noah Strycker w znakomitej książce "Rzecz o ptakach", "przy 95% czasu spędzanego nad otwartym oceanem żyją one tak diametralnie inaczej niż my - inaczej niż większość istot na naszej planecie - że trudno uwierzyć, iż te ptaki oddychają tym samym co my powietrzem".

Jeśli nawet jest w tym pewna egzaltacja, to bardzo niewielka. Według ostrożnych szacunków opartych na ilości czasu spędzanego w powietrzu, średniej prędkości lotu i długości życia, albatros wędrowny pokonuje łącznie prawie 6,5 miliona kilometrów w powietrzu, co odpowiada ośmiu podróżom z Ziemi na Księżyc i z powrotem!

Gatunek albatrosa gniazdujący na tropikalnych wyspach Pacyfiku regularnie lata na Alaskę i z powrotem (3200 km) po to, by tam żerując, zdobyć pożywienie dla swoich piskląt. Jak kilka innych gatunków ptaków, albatros potrafi wyłączać połowę mózgu w trakcie lotu - i spać lecąc z prędkością 65 kilometrów na godzinę. W skrzydłach albatrosa występuje specjalne ścięgno blokujące ramię, przez co utrzymywanie skrzydeł w stanie rozłożonym nie wymaga zużycia energii (analogiczny mechanizm mają długonogie ptaki brodzące - swoisty zatrzask w stawie kolanowym, dzięki czemu mogą stać godzinami na wyprostowanych nogach, a nawet spać w takiej pozycji). 

Tętno spoczynkowe albatrosa jest wolniejsze w czasie lotu niż na ziemi. Dzięki stosowaniu nadajników GPS do znakowania ptaków odnotowano, że pewien albatros szarogłowy obleciał całą Antarktydę (wzdłuż wybrzeży) w ciągu 42 dni?

Fascynujące są również obyczaje albatrosów, choć w naszej wiedzy na ten temat jest mniej pewników, niż jeśli chodzi o cechy fizyczne. Albatrosy tworzą monogamiczne związki na całe życie i nie odnotowano u nich rozstań, co możemy porównać z 40-procentowym wskaźnikiem rozwodów w USA. Jak sarkastycznie pisze Strycker, "stawia nas [to] na mniej więcej tym samym poziomie romantyzmu, na którym plasuje się głuptak galapagoski, gatunek ptaka morskiego znany między innymi z regularnego mordowania swego rodzeństwa w gnieździe". Należy jednak rozumieć, że trudno zestawiać gatunki tak różne, jak człowiek i głuptak, a ocenianie zachowań zwierząt przez pryzmat ludzkiej moralności jest niewskazane.

Monogamiczność albatrosów jest mniej więcej taka, jak innych gatunków o podobnych zwyczajach seksualnych - badania DNA wskazują, że prawdopodobnie około 20% piskląt, to owoce skoków w bok. Zaś porzucenie partnera wiązałoby się u albatrosa ze stratą kilku lat życia na znalezienie nowego partnera, gdyż z powodu trybu życia te ptaki się bardzo rzadko spotykają (żyją ponad 60 lat, a rozmnażać się zaczynają w wieku 7-11 lat). Niemniej, jeśli już pozwolić sobie na pewną antropomorfizację (Strycker skacze w nią na główkę jak z trampoliny do basenu, co budzi pewne moje obawy przyrodnika), należałoby stwierdzić, że pary albatrosów rzeczywiście łączy coś, co u człowieka nazywamy życiem uczuciowym.

Młody albatros po wykluciu się siedzi przez 9 miesięcy w gnieździe, przeważnie samotnie, bo albatrosy składają jedno jajo, a jego rodzice wiecznie gdzieś latają za żarciem. Gdy jest już wystarczająco rozwinięty, rusza w lot - i pierwsze 6-7 lat życia spędza głównie w powietrzu, z dala od wszelkiego lądu. A potem wraca do swego miejsca rodzinnego, gdzie przylatuje także wielu jego rówieśników i osobników w zbliżonym wieku. Rozpoczyna grupowe ćwiczenia tańca godowego i z tych grup stopniowo wyłaniają się pary. Po wielogodzinnych tańcach każda para wypracowuje specyficzny wzorzec tego tańca, charakterystyczny tylko dla niej, a kończy się to zwykle stworzeniem stałego związku.

(publikacja Janusza Mrzigoda, cały artykuł na stronie mrzigod.pl)



zapisz jako pdf
zapisz jako doc (MS Word)
drukuj

KOMENTARZE

Maj
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
N
29
30
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
01
02