LOGOWANIE

NEWSLETTER

WYSZUKIWARKA

POEZJA 30.11.2020 15:04
 


Gdy życie w dupę daje kopa,

Gdy lepiej byłoby już nie żyć,

Ludzie cię mają za jełopa,

Chodzisz i walczysz, by w głos nie wyć,


To pomyśl, żeś nie sam na świecie,

Że ciepło ci i masz na leki,

Że tylko tak ci się dziś plecie,

Szkoda by było spać na wieki.


Życie procesem jest i kropka,

I raz na wozie, raz pod wozem,

Nie stosuj na ból bycia czopka, 

Nie wzywaj Boga, nie pomoże...


Bóg stworzył życie i się wypiął,

Taka już jego boska cecha,

Do dzieła taką metkę przypiął:

"Nie ma gwarancji los człowieka".


Kiedy zużyje się, nikt nie wie,

Czy szczęścia zazna, trudno orzec,

Nie da się zmienić nic w potrzebie,

Nie dotrą do mnie żadne 'Boże!'


Niech sam się z życiem swym boryka,

Ja swoją wypełniłem rolę,

Być może tu i tam nie styka,

Lecz dołożyłem wolną wolę.


Moc znaków ustawiłem w drogach,

Na skrzyżowaniach dałem wybór,

Żeby człek sam już, na swych nogach,

Szedł, w głowie mając czuły przybór.


Ale mój wyrób na pół gwizdka,

Niby udany, a ma braki,

Dodaję więc ten strzępek świstka,

"Światłość w zakresie swym, ciemniaki".


Zamiast użalać się na los swój,

I faszerować lekarstwami,

Z życiem się swoim raczej oswój,

I stań się mędrcem nad głupcami.


Nie będzie łatwiej, lecz ciekawiej,

Nie żeby zaraz jak po płatkach,

Ale w starości nawet żwawiej,

Bo czasu coraz mniej dla dziadka.


Takie ci rady daję, ja, Bóg,

Nie marz o lepszym jutrze dzisiaj,

Nie bądź jak jaki dziwak-raróg,

Nic nie wymodlisz, silnik wysiadł.


Zwrotu nie przyjmie Pan i Stwórca,

I nie uwzględnia reklamacji,

Najwyżej-ś jest 'obrazoburca',

Po cóż ci zbędnych komplikacji?


Rano gdy słońce patrzy w okno,

Wstań, zarzuć szlafrok, umyj zęby,

Nawet gdy pada, cóż to zmoknąć?

Myśl, twórz, umacniaj życia zręby!


Gdy tylko wpadniesz w rytm tworzenia,

Kiedy cię porwie flow pomysłów,

Doda ci siły moc mnożenia,

Tylko to sobie dziś uzmysłów. 


A kiedy raz nadejdzie jutro,

Po którym jutra już nie będzie,

To może innym będzie smutno,

Ty będziesz wszędzie, wszędzie, wszędzie...


*


Wiersz ten dedykuję pośmiertnie Michałowi Kobylińskiemu (10.2.1957-20.12.20), nick: Asasello (As), nick: Gil Gilling (Gil), poecie, ojcu-założycielowi pierwszej polskiej poetyckiej grupy dyskusyjnej w necie pl.hum.poezja, fotografowi wydarzeń poetyckich, zlotów i Nocy Poetów, prywatnie koledze, wtedy, gdyśmy się kolegowali, przyjaźnili, mężowi †Kasi Kobylińskiej, też poetce php, nick: KasiaKam, nick: Dziudzia Gilling (Dziudzia).  


zapisz jako pdf
zapisz jako doc (MS Word)
drukuj

KOMENTARZE

Kwiecień
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
N
29
30
31
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
01
02