LOGOWANIE

NEWSLETTER

WYSZUKIWARKA

POEZJA 24.03.2020 08:49
ilustracja: Iwona-Siwek-Front


Mrużę oczy, chowam w słońcu stary tydzień,

na cmentarzu dzięcioł bębni nowej wiośnie,

tutaj nigdy prostych pieśni się nie wstydzę,

wiatr poplącze, nawet te najbardziej proste.


Ludzką miarą (łez prawdziwych) - spłacam trwanie,

tej jasności, w której pławią się poranki,

takie piękne, aż ze szczęścia popękane,

myśli miękkie, jakby w ciszę wpleść rumianki.


Domki z kart, przehulał wiatr z aniołem stróżem,

teraz zwiewa smutne skrawki, chociaż wcześnie,

zanim z rosy wyschną w pąkach ścięte róże,

zgaszą światło, bo ktoś musi nawet we śnie.


Jutro zwiążę, koniec z końcem na pętelkę,

srebrny guzik przepadł w oknie czarnej ramy -

wszystkie szczelne, tylko jedno niedomknięte,

to z widokiem, dawno przeterminowanym.


Blask diamentów - dziś za koncert jest zapłatą,

aż się dzięcioł zapamiętał w tym rozgwarze –

jakby wbijał epitafium w wieko świata -

" w kwiecie wieku - przyszła Wiosna na cmentarze".


/aranek/


zapisz jako pdf
zapisz jako doc (MS Word)
drukuj

KOMENTARZE

Maj
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
N
27
28
29
30
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31