LOGOWANIE

NEWSLETTER

WYSZUKIWARKA

HISTORIA 15.03.2018 21:45
Stanisław Wojciechowski, autor cyfrowej koloryzacji: Piotr Margas

Ten prezydent RP z Kalisza

wpierw różne zajęcia zalicza,

jako tajny agent,

czy jawny menadżer

zajmuje go brać robotnicza.


(ebs)


Stanisław Wojciechowski - polski polityk i działacz spółdzielczy, drugi prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.


Urodził się 15 marca 1869 w Kaliszu jako Stanisław Wojciechowski herbu Nałęcz. Jego rodzina była niezamożna, jednak szczyciła się szlachectwem pochodzącym z XV wieku. Był synem Feliksa Wojciechowskiego (1825 w Radziejowie - 1881 w Kaliszu), uczestnika powstania styczniowego, a później urzędnika w Warszawie i jego drugiej żony, poślubionej w 1866 Florentyny Vorhoff (1833 w Kaliszu - 1910) córki Karola Vorhoffa, emerytowanego urzędnika w rządzie gubernialnym warszawskim. Po ślubie zamieszkał w Kaliszu, gdzie został strażnikiem więzienia na Tyńcu.


W 1888 ukończył Męskie Gimnazjum Klasyczne w Kaliszu i rozpoczął studia na Wydziale Fizyko-Matematycznym Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Na studiach rozpoczął działalność polityczną. Był członkiem tajnych antyrosyjskich organizacji niepodległościowych, aktywistą tworzącym związki zawodowe, a także członkiem Centralizacji Związku Młodzieży Polskiej "Zet" (od 1890). W 1891, za udział w jednej z demonstracji niepodległościowych, trafił na pewien czas do więzienia.


Nieco później związał się z ruchem robotniczym. Od 1891 był członkiem Zjednoczenia Robotniczego. Był uczestnikiem zjazdu założycielskiego Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) w Paryżu w 1892 i I zjazdu tej partii w Wilnie w 1893, podczas którego poznał Józefa Piłsudskiego.


Prowadził działalność oświatową wśród robotników. Był jednym z założycieli tzw. kasy oporu wśród budowlańców, tkaczy i piwowarów. Współorganizował obchody 1 maja w 1892. W maju 1892 został dwukrotnie aresztowany przez władze carskie. W obawie o bezpieczeństwo innych członków organizacji zdecydował się na emigrację. Od 1892 do 1906 przebywał za granicą, początkowo w Szwajcarii (w Zurychu), a później we Francji (w Paryżu). Tam zajął się m.in. zecerstwem, co stało się jego głównym źródłem utrzymania. Przydało się także w późniejszej działalności konspiracyjnej. Podczas pobytu we Francji wszedł w skład Związku Zagranicznego Socjalistów Polskich, zajmując miejsce w zarządzie organizacji.


12 stycznia 1893 został wydalony z Francji na mocy decyzji administracyjnej jako szczególnie niebezpieczny działacz polityczny. Udał się do Boulogne-sur-Mer, a potem do Wielkiej Brytanii, gdzie pracował jako drukarz. W czerwcu 1893 zarząd Związku Zagranicznego Socjalistów Polskich zadecydował o wysłaniu do Królestwa Polskiego Wojciechowskiego, który miał poprawić sytuację PPS, przechodzącej kryzys i cierpiącej ze względu na brak spójności wewnętrznej. Jak pisał Piotr Wróbel, w tym okresie Wojciechowski:


"Stał się super-agentem: gasił spory i utrzymywał kontakty między komitetami robotniczymi, przejeżdżając czasem do 5 tysięcy kilometrów miesięcznie. Uczestniczył w zjazdach PPS, przerzucał do kraju maszyny drukarskie i broń, drukował w podziemiu 'bibułę', dziesiątki razy zmieniał miejsce zamieszkania i przekraczał granicę".


W działalności tej ściśle współpracował z Józefem Piłsudskim, z którym m.in. redagował socjalistyczną gazetę Robotnik. W trakcie swej działalności w PPS, polegającej m.in. na gromadzeniu broni, utrzymywał także kontakty z prawicową Ligą Narodową (wykorzystując w ten sposób dawne znajomości z „Zetu”).


W 1899 Wojciechowski ożenił się z Marią Kiersnowską, pochodzącą z drobnej rodziny szlacheckiej zamieszkałej pod Giedrojciami. Zaraz po ślubie wyjechał wraz z żoną do Londynu, gdzie urodziły się ich dzieci. Tam poznał m.in. Piotra Kropotkina. W tym czasie kilkakrotnie przyjeżdżał do Polski, gdzie wciąż prowadził działalność konspiracyjną - m.in. w Wilnie założył tajną drukarnię Robotnika, prowadził akcje propagandowe wśród robotników Zagłębia Dąbrowskiego, jak również tę z okazji setnej rocznicy urodzin Adama Mickiewicza.


W 1905 wycofał się z działalności partyjnej, bowiem w PPS podczas warszawskiego zjazdu tymczasową przewagę uzyskała frakcja antyniepodległościowa tzw. "młodych". Wobec takiego rozwoju wypadków Wojciechowski nie wszedł w skład władz partyjnych i (w przeciwieństwie do Piłsudskiego) nie zaangażował się w budowanie PPS - Frakcji Rewolucyjnej.


Amnestia ogłoszona w następstwie rewolucji 1905 roku umożliwiła mu legalny powrót do kraju, wraz z rodziną, w styczniu 1906. Początkowo próbował zakładać związki zawodowe. Jednak wkrótce zauważył, że organizacje te szybko zostają zdominowane przez różne partie polityczne, co przyjmował z niezadowoleniem. Wobec tego zaczął działać w Towarzystwie Kooperatystów w Warszawie, założonym przez Edwarda Abramowskiego. Będąc w zarządzie tej organizacji, zajął się działalnością prasy, banku, kółek rolniczych, sklepów robotniczych itd. podległych Towarzystwu. Był także redaktorem czasopisma spółdzielczego Społem (w jego mieszkaniu mieściła się redakcja tygodnika). Funkcję tę sprawował od 1906 do 1915. 


W tym czasie w wydawnictwie Gebethnera i Wolffa opublikował książkę pt. "Ruch spółdzielczy i rozwój jego w Anglii" (która była częścią tzw. Biblioteczki Społem). W 1908 był organizatorem pierwszego zjazdu organizacji ruchu spółdzielczego spożywców. Od 1911 do 1915 zajmował stanowisko dyrektora Związku Towarzystw Spożywczych (zrzeszającego w 1913 ok. 40 tys. członków). Organizacja posiadała własne hurtownie, Dom Społem i ośrodek edukacyjny w Ołtarzewie[3]. W 1913, podczas uroczystości otwarcia spółdzielczej hurtowni na warszawskim Mokotowie, Wojciechowski powiedział:


"Gdy na zjazdach mówimy, że nasz Związek ma się stać największym domem handlowym w Polsce, to nie o największy obrót towarowy tylko chodzi, ale o objęcie we wspólnej realnej pracy (...) jak największej liczby ludzi. (...) Mamy wśród siebie ludzi różnych warstw i partii (...) - i to jest nasz największy triumf. Polacy jednak mogą i umieją pracować społem!"


Od 16 stycznia 1919 do 9 czerwca 1920 był ministrem spraw wewnętrznych. Od 1921 w PSL "Piast". Wybrany przez Zgromadzenie Narodowe na stanowisko prezydenta RP 20 grudnia 1922. Urząd ten sprawował od 22 grudnia 1922 do 15 maja 1926, kiedy to w wyniku przewrotu majowego zrezygnował z pełnionego stanowiska. Zakończył wówczas aktywną działalność polityczną, skupiając się na pracy naukowej.




Wojciechowski nie skorzystał z prawa łaski wobec Eligiusza Niewiadomskiego - zabójcy swojego poprzednika, prezydenta Narutowicza.


W 1937 był jednym ze współzałożycieli Stronnictwa Pracy, nie przyjął jednak oferty objęcia przywództwa w tym ugrupowaniu. W trakcie kongresu założycielskiego partii, powiedział m.in.:


"Demokratyzacji naszego życia politycznego powinna towarzyszyć demokratyzacja gospodarcza. Tutaj nie widzę potrzeby żadnej nowej doktryny, wystarczy mi całkowicie chrześcijański ideał społeczny, wywyższający świadomy wysiłek ludzki, pracę, ponad siłę środków materialnych - kapitał".


Po przewrocie majowym początkowo przebywał u Władysława Grabskiego w jego majątku Borowie. Odwiedził go tam wkrótce po swoim zaprzysiężeniu prezydent Ignacy Mościcki z misją mediacyjną od Piłsudskiego. Według córki Zofii powiedział jej po tych rozmowach:


"Ja ich pośrednictwa nie potrzebuję, a z Piłsudskim pogodzę się na tamtym świecie. Nie chodzi o to, co zrobił mnie jako przyjacielowi, ale co zrobił Prezydentowi".


Później zamieszkał w domu na warszawskiej Kolonii Staszica. Tam spędził okres II wojny światowej, w tym powstanie warszawskie. W lipcu 1940 Gestapo aresztowało syna Wojciechowskiego, Edmunda, gdyż był jednym z 70 członków warszawskiej palestry, którzy odmówili wydalenia z niej adwokatów pochodzenia żydowskiego. Niemcy zaproponowali jego uwolnienie w zamian za podpisanie przez ojca oświadczenia o konstytucyjnej nielegalności polskiego Rządu w Paryżu. Stanisław Wojciechowski odmówił, a syn został wysłany 15 sierpnia 1940 w pierwszym warszawskim transporcie do obozu Auschwitz, gdzie wkrótce zmarł na tyfus. Po kapitulacji powstania warszawskiego został wraz z żoną i resztą ludności Warszawy umieszczony w niemieckim obozie przejściowym w Pruszkowie. Dzięki wysiłkom polskiego personelu sanitarnego udało się wymóc na niemieckiej komisji lekarskiej zwolnienie prezydenta z obozu.


Do końca życia Wojciechowski był przekonany, że złe czasy w historii Polski rozpoczęły się podczas przewrotu majowego. Zmarł 9 kwietnia w 1953 w Gołąbkach pod Warszawą.


Stanisław Wojciechowski został pochowany w grobowcu rodzinnym (wraz z żoną i synem) na Cmentarzu Powązkowskim. Jak pisali Maria i Marian Marek Drozdowscy, po jego śmierci:


"Nekrologi (...) były cenzurowane. Nie pozwolono poinformować (...), że zmarł współorganizator PPS (...) i były prezydent Rzeczypospolitej. (...) Na cmentarz przyjechali (...) funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa (...), gotowi do pacyfikacji ewentualnej demonstracji patriotycznej (...). Przed grobem stały trzy stojaki: jeden – z wieńcem od rodziny, drugi – z wieńcem od "Społem", trzeci - na którym powinien znaleźć się wieniec od władz państwowych, był symbolicznie pusty.


"Ktoś złośliwy powiedział, że jeden Polak to geniusz, dwóch to kłótnia, a trzech to anarchia. Nie uważam tej gadki za trafną ocenę naszego charakteru narodowego. Może ona odnosić się do inteligencji, obciążonej wadami zepsutej szlachty i anormalnymi warunkami życia, powodującymi rozwój neurastenii. W mojej działalności nie miałem wypadku, żeby hasło rozłamu wychodziło od dołu; zawsze gorszący przykład dawała elita, chorująca na egotyzm i doktrynerstwo, w niepodległej Polsce i na karierowiczostwo." (wg: Daniel Wójtowicz, "Niepokorny prezydent - Stanisław Wojciechowski 1869-1953").


zapisz jako pdf
zapisz jako doc (MS Word)
drukuj

KOMENTARZE

Wrzesień
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
N
27
28
29
30
31
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30