LOGOWANIE

NEWSLETTER

WYSZUKIWARKA

KULTURA 09.06.2016 19:13
 
Słowo "przyjaźń" zostało po raz pierwszy zdefiniowane i użyte przez greckiego matematyka Pitagorasa:


"Przyjaciel to ten, który jest drugim ja, tak jak liczby 220 i 284
 (dwie liczby są przyjaciółmi, jeśli każda z nich jest sumą wszystkiego, co dzieli drugą)."

Pitagoras jest ojcem definicji przyjaźni i ujął ów termin doskonale, wręcz matematycznie.


Bo cóż takiego łączy liczbę 220 i liczbę 284, by można je było nazwać liczbami zaprzyjaźnionymi?

Otóż, według Pitagorasa... bardzo niewiele.


Choć niemal nic je nie łączy, to każda z nich jest sumą wszystkiego, co dzieli liczbę drugą.
I tak dzielniki liczby 220 to: 1,2,4,5,10,11,20,22,44,55,110 (razem 284), 
a dzielniki liczby 284 to: 1,2,4,71,142 (razem 220).

Mamy oto matematyczny dowód na to, że przyjaciel to ktoś, kogo osobowość posklejana została z zupełnie różnych od naszych kryteriów wartości. 


A jednak to on właśnie jest tym jednym jedynym spośród tysięcy innych, 
to on pasuje do nas jak ulał.

Dziś najczęściej (i najwygodniej), lecz jakże mylnie 
według Pitagorasa, słowo przyjaźń używane jest w stosunku do osoby 
zgadzającej się z poglądami, które sami wyznajemy.


Przyjaciel myli się nam z "naszym klonem intelektualnym", 
kimś, kogo rozumiemy jak samego siebie, a on nam przytakuje.


Tymczasem w przyjaźni, według ojca tej definicji, chodzi o coś innego.


zapisz jako pdf
zapisz jako doc (MS Word)
drukuj

KOMENTARZE

Czerwiec
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
N
27
28
29
30
31
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30