Warning: include(html_to_doc.inc.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /doc/export.php on line 295

Warning: include(html_to_doc.inc.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /doc/export.php on line 295

Warning: include(html_to_doc.inc.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /doc/export.php on line 295

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'html_to_doc.inc.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php5/lib/pear') in /doc/export.php on line 295

Wiersz wolny, czyli najtrudniejsza jest wolność!

"Wiersz wolny jest dla mnie łatwizną. W 7 minut się pisze. Reportaż, felieton, artykuł do «Faktu»‚ albo «Życia na gorąco». Nad tym trzeba popracować!" (Piotr J.)


Taki pogląd pojawił się kiedyś na grupie pl.hum.poezja. Wzięłam wtedy udział w dyskusji, jaka się wywiązała. Mój komentarz był nieco rozbudowany:


Aha, tak, wśród, hm, średnio zaawansowanych w lubieniu poezji pokutuje przekonanie, że wiersz wolny jest "łatwizną", a to dlatego, że wiersz wolny ma być jakoby wolny od rymów, a że poezję od prozy - wedle powszechnej wiedzy - różni rym, więc jest to to coś, co jest trudne w wierszu, w końcu nie mówimy rymując. Tylko że - po pierwsze -  wiersz wolny nie musi, ale może mieć rymy, to wiersz biały jest wolny od rymów, wiersz wolny jest wolny od reguł wiersza klasycznego (metrycznego) dotyczących rytmu (zgodności ilości sylab, analogicznego rozłożenia akcentów w wersach, powtórzeń w zwrotkach... itd.); - po drugie - wiersz wolny jako wolny od reguł wiersza metrycznego, musi się obronić samą treścią oraz sposobem jej podania, czyli wirtuozerią w posługiwaniu się językiem. I tu leży trudność.


To tylko pozory, że można sobie zapisać w słupku bądź co i to już będzie wiersz wolny, ponieważ naprawdę dobry wiersz wolny nie może być wierszem wolnym od reguł w ogóle, a są to: 


- oryginalny pomysł na całość

- zaskakujące skojarzenia

- wyrafinowane skróty myślowe

- nienachalna filozofia

- subtelna ironia

- odkrywcze intelektualne odniesienia

- nowatorskie metafory

- błyskotliwe porównania

- zakręcone paradoksy

- innowacyjne neologizmy

- celne puenty...


No! Jeżeli to jest mało! Taki poeta od wolnych wierszy musi być spostrzegawczy, oczytany, odkrywczy, wrażliwy i musi być mistrzem w posługiwaniu się językiem... tylko jak to wytłumaczyć komuś, kto tego nie czuje?


Ano, spróbuję: wyobraź sobie, Piotrze, że tłumaczysz 10-latkowi jak prowadzić samochód, tu sprzęgło, tu hamulec, tu skrzynia biegów, jedź!... I jak to będzie na łące lub wolnej od pojazdów wiejskiej drodze, to pojedzie jak nic, łatwizna. Ale już na autostradę byś go nie wypuścił, bo nie tylko musi znać całe mnóstwo reguł, mieć wystarczająco dużo lat, żeby dojrzeć do prawa jazdy, ale też mieć za sobą wiele godzin praktyki, minimum doświadczenia. Powiedzmy, że tak jest z "normalnym" wierszem, w sumie każdy - jak chce - może się nauczyć. Oczywiście do kierowcy Formuły 1 (w poezji) jeszcze mu daleko, ale z A do B w miarę bezpiecznie ciurkiem dojedzie.


A teraz wyobraź sobie Camel Trophy, wolny od równo prowadzącej asfaltowej szosy, znaków drogowych, zakazów i nakazów, innych aut, policji... wolny, ale tam byś już 10-latka nie posłał, tam w ogóle mało kto się waży. Jeździ się w najdzikszych regionach świata, w dziewiczym terenie, w obcym klimacie, od A do B jest mnóstwo niespodzianek, pułapek, trzeba być przygotowanym na wszystko, radzić sobie w nieoczekiwanych sytuacjach, umieć improwizować, umieć wybierać i wybierać czasami trudniejsze ale szybsze skróty, bo to nie wycieczka integracyjna, lecz wyścig, nie można bać się skorpionów, węży, pająków, trzeba być silnym, zdrowym, wysportowanym, wytrzymałym, zdecydowanym, dużo umieć, dużo wiedzieć, dużo rozumieć, być zaszczepionym od chorób, banałów, lęków, słabości, ale zarazem wrażliwym na otoczenie, na piękno przyrody, być uczulonym na dbałość o miejsca, którymi się jedzie, gdzie się biwakuje, tworzyć zgrany team, to ma być autentyczna, niezwykła, niezapomniana przygoda, która zmienia raz na zawsze postrzeganie świata...


I taki ma być wiersz wolny.


* * *


Przykłady wiersza wolnego


Zbigniew Herbert: Pan od przyrody


Nie mogę przypomnieć sobie 

jego twarzy 


stawał wysoko nade mną 

na długich rozstawionych nogach 

widziałem 

złoty łańcuszek 

popielaty surdut 

i chudą szyję 

do której przyszpilony był 

nieżywy krawat 


on pierwszy pokazał nam 

nogę zdechłej żaby 

która dotykana igłą 

gwałtownie się kurczy 


on nas wprowadził 

przez złoty binokular 

w intymne życie 

naszego pradziadka 

pantofelka 


on przyniósł 

ciemne ziarno 

i powiedział: sporysz 

z jego namowy 


w dziesiątym roku życia 

zostałem ojcem 

gdy po napiętym oczekiwaniu 

z kasztana zanurzonego w wodzie 

ukazał się żółty kiełek 

i wszystko rozśpiewało się 

wokoło 


w drugim roku wojny 

zabili pana od przyrody 

łobuzy od historii 


jeśli poszedł do nieba - 


może chodzi teraz 

na długich promieniach 

odzianych w szare pończochy 

z ogromną siatką 

i zieloną skrzynią 

wesoło dyndającą z tyłu 


ale jeśli nie poszedł do góry - 


kiedy na leśnej ścieżce 

spotykam żuka który gramoli się

na kopiec piasku 

podchodzę 

szastam nogami 

i mówię: 

- dzień dobry panie profesorze 

pozwoli pan że panu pomogę 


przenoszę go delikatnie 

i długo za nim patrzę 

aż ginie 

w ciemnym pokoju profesorskim 

na końcu korytarza liści 


*


Tadeusz Różewicz: Gotyk 1954 


Żebra umarłego Boga

sklepione

nad słowami

wierzących

ślepo


Bóg

jeż niebieski

nabity na tysiąc iglic wież

katedr banków

ocieka krwią

ludzi

nie własną


z worem złota u szyi

ciągną go

na swoje dno

skazani



* * *